środa, 28 października, 2020

Postaw na wysoką jakość contentu w social media. Tak jak robi to Plantwear

-

– Pomimo dynamicznego rozwoju e-commerce, najpopularniejsze narzędzia nie uległy znacznym zmianom przez ostatnie 7 lat. Nadal skupialibyśmy się na tworzeniu wysokiej jakości contentu na social media – powiedziała nam Ewelina Bury z Plantwear. Wraz z Wiktorem Pyrzykiem odpowiedziała nam na serię pytań dotyczącą rozwoju producenta zegarków i okularów, ale i wielu innych akcesoriów drewnianych, które zainteresowały klientów z całego świata.

Plantwear wszedł na NewConnect. Dlaczego teraz to najlepszy moment dla Państwa firmy na giełdę?

Wiktor Pyrzyk: Plantwear ponownie wkroczył w fazę dynamicznego rozwoju poprzez premiery nowego asortymentu oraz poszerzanie działalności eksportowej. Dodatkowy kapitał pozyskany z emisji akcji daje nam ogromne możliwości utrzymania dynamiki wzrostu w przyszłości. 

Co debiut na giełdzie zmienia w działalności firmy?

Wiktor Pyrzyk: Poza kilkoma nowymi obowiązkami dla zarządu i przedstawicieli Plantwear, daje szerokie możliwości rozwoju. Naszym inwestorom pozwala z kolei na proste wyjście z inwestycji i realizacji zysków. 

Czym są te “możliwości rozwoju”? Jaki jest Państwa cel? Co chcą Państwo osiągnąć dzięki giełdzie?

Ewelina Bury: Chcemy się rozwijać, iść do przodu i wykorzystywać rozwiązania, które pozwolą nam na bycie coraz lepszym. Zależy nam na zaawansowanym i szybszym rozwoju linii produktowych i tym samym: na wprowadzaniu do oferty nowych, innowacyjnych produktów. Chcemy też dotrzeć do większego grona odbiorców i realizować pomysły naszych klientów, które są często baaardzo wymagające.

sklep-social-media

Pomysły od klientów – to ciekawe. Czy dziś w sprzedaży jest jakiś produkt, który powstał dzięki inicjatywie klienta?

Wiktor Pyrzyk: Stale wprowadzamy nowe wzory bransoletek, które są odpowiedzią na potrzeby i prośby klientów. Zdarza nam się zaprojektować także podobne kształty i pytać odbiorców o to, który z nich bardziej przypadł im do gustu. I wprowadzamy do sprzedaży ten, który po prostu bardziej im się podoba.

Warto na pewno opowiedzieć o akcji “1 zdjęcie = 1 drzewo”. Jaka jest jej geneza?

Ewelina Bury: Chcieliśmy zaangażować naszych klientów do czegoś więcej. Praca z drewnem sprawia, że jesteśmy kojarzeni z rozwiązaniami przyjaznymi środowisku, dlatego pomyśleliśmy, że możemy pójść o krok dalej i odwdzięczyć się naturze. Myśleliśmy o czymś, w czym mogliby uczestniczyć także nasi klienci, więc uznaliśmy, że posadzenie przez nas drzewa w zamian za zdjęcie na Instagramie naszej bransoletki plecionej, będzie dobrym pomysłem. 

I z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że był to bardzo, bardzo dobry krok. Nasi klienci chętnie się zaangażowali w tę inicjatywę, a zainteresowanie akcją sadzenia drzew nie słabnie. Jak dotąd posadziliśmy już ponad 2500 drzew i planujemy kolejne edycje. Nam samym sprawia to ogromną radość i za każdym razem chętnie przystępujemy do organizacji.

Jak wyglądają prace nad nowym asortymentem? Od czego się zaczyna, a co poprzedza premierę nowej serii produktów?

Ewelina Bury: Wszystko zaczyna się od pomysłu, a na ich brak nie możemy narzekać. Potem zaczynamy prace nad prototypem, sprawdzamy różne opcje i wymieniamy się między sobą wrażeniami. Jeśli efekt końcowy jest dla nas w 100% zadowalający, wprowadzamy produkt do oferty.

Przejdźmy do historii Plantwear – świetnie będzie pokazać, jak powstawała marka, a jak wygląda dziś. Zacznijmy od początku – jaki pierwszy produkt wyprodukowano w ramach Plantwear?

Wiktor Pyrzyk: Plantwear powstało w 2013 roku i początkowo zajmowaliśmy się sprzedażą drewnianych okularów sprowadzanych z Azji. Bardzo szybko okazało się jednak, że po pierwsze: nie zaspokajały naszych oczekiwań pod względem jakości i designu, a po drugie: chcieliśmy mieć całkowitą kontrolę nad procesem powstawania sprzedawanych przez nas produktów. Dlatego zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie własnej produkcji. 

Dlaczego zamówili Państwo pierwszą partię drewnianych okularów? To ciekawa wiadomość dla początkujących sprzedawców, którzy często myślą od wystartowania od razu z własną produkcją. To dobry czy zły pomysł?

Ewelina Bury: Byliśmy ciekawi, czy Polacy w ogóle będą zainteresowani takim produktem. Rynek drewnianych akcesoriów w Polsce był na bardzo wczesnym etapie rozwoju, dlatego nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Uruchomienie od razu własnej produkcji byłoby chyba zbyt ryzykowne. Na szczęście okazało się, że w drewnianych akcesoriach tkwi spory potencjał, więc zrezygnowaliśmy ze sprzedaży importowanych produktów i skupiliśmy się na własnej produkcji.

Ile czasu minęło zanim został sprzedany pierwszy zegarek z logiem Plantwear?

Wiktor Pyrzyk: Od koncepcji do pierwszego sprzedanego produktu upłynęło zaledwie kilka tygodni. Tyle czasu zajęło nam stworzenie brandingu, koncepcji marki, opakowania, witryny internetowej oraz zamówienie pierwszej partii towaru.

Pamiętają Państwo historię stojącą za pierwszą sprzedażą?

Ewelina Bury: Tak! Pierwszym klientem był Włoch, który kupił od nas drewniane okulary z serii Classic, których już nie posiadamy w ofercie. Klient ten złożył zamówienie z dostawą do akademika. Z tego kampusu mieliśmy dziesiątki zamówień w kolejnych miesiącach!

Co Państwa zdaniem najbardziej przyczyniło się na sukces pierwszych sprzedaży? Świetne zdjęcie, opis, a może przemyślana strategia marketingowa?

Wiktor Pyrzyk: Tak naprawdę nie lekceważyliśmy żadnych z tych czynników. Każdy z nich wpłynął na sprzedaż zarówno pierwszych egzemplarzy, jak i odgrywa dużą rolę teraz, kiedy nasza pozycja na rynku jest stabilna. Wszystkie te elementy uzupełniają się wzajemnie i sprawiają, że produkt jest atrakcyjny dla większej grupy odbiorców.

Wiele marek na początku swojej drogi poświęca mnóstwo czasu na testowanie produktu. Tak samo było w przypadku Plantwear?

Ewelina Bury: Zawsze (i nadal) testujemy produkty przed premierą i często zdarza się, że produkt, który finalnie trafia do sprzedaży różni się od prototypu. Sprawdzamy różne rozwiązania i wybieramy takie, które zagwarantuje najwyższą jakość. Dokładnie tak samo było w przypadku pierwszych produktów.

Jak wyglądał, a jak dzisiaj wygląda proces testowania?

Ewelina Bury: Mamy swoje sprawdzone metody testowania nowych produktów, co stanowi unikalne know-how. Możemy chyba jedynie zdradzić, że jednym z elementów całego procesu jest testowanie produktów przez nas samych. Dzięki temu możemy je ocenić z perspektywy użytkowania, funkcjonalności, a także określić ich trwałość, co jest dla nas bardzo ważne.

Od zawsze klienci częściej kupowali drewniane zegarki od drewnianych okularów?

Wiktor Pyrzyk: Drewniane zegarki pojawiły się w ofercie później, ale bardzo szybko stały się naszym czołowym produktem. Do tej pory jesteśmy kojarzeni głównie z drewnianymi zegarkami, przy czym nie słabnie zainteresowanie okularami z naszej oferty, czy biżuterią.

Jak wówczas, w 2013 roku, wyglądał rynek drewnianych gadżetów w Polsce?

Wiktor Pyrzyk: Można powiedzieć, że raczkował. Dopiero z czasem zaczęły pojawiać się firmy konkurencyjne. To jest jednak normalne: jeśli na rynek trafia nowy, ciekawy produkt, który cieszy się dużym zainteresowaniem, szybko pojawiają się alternatywy.

Jak Plantwear zareagował na nowe konkurencyjne podmioty? Obserwowaliście czy obserwowaliście i badaliście wówczas działania konkurencji?

Wiktor Pyrzyk: Obserwowanie konkurencji jest naturalnym procesem w prowadzeniu każdego biznesu. Każda firma musi być na bieżąco z konkurencyjną ofertą i odpowiednio na nią reagować.

Już na tym początkowym etapie powstała idea Plantwear, czyli… brak idei?

Ewelina Bury: Dokładnie tak. Stoi za nami produkt i #ludzieplantwear. Zależy nam na tym, aby każdy, kto decyduje się na zakup był naprawdę zadowolony z tego, co otrzymał. Dlatego brak jakiejś większej idei pozwala nam skupić się na tym, co wychodzi nam najlepiej, czyli na pracy z naturalnymi materiałami. Nie boimy się odważnych i innowacyjnych połączeń różnych materiałów.

Kiedy i dlaczego zdecydowali się Państwo na uruchomienie własnej produkcji?

Wiktor Pyrzyk: Produkcję rozpoczęliśmy w 2014 roku. Uruchomienie własnej linii okazało się najlepszą decyzją, jaką mogliśmy podjąć. Od tego czasu mamy kontrolę nad każdym etapem powstawania produktu i możemy go praktycznie w dowolny sposób modyfikować. W dodatku, jesteśmy w stanie bardzo szybko stworzyć dedykowane projekty bez oczekiwania na realizacje przez podmioty zewnętrzne.

Jaki był koszt zakupu sprzętu potrzebnego do produkcji drewnianych zegarków, ale i innych gadżetów?

Ewelina Bury: Pierwszy park maszynowy kosztował nas około 50 000 zł. Teraz jest on wart ponad 20-krotnie więcej. Tylko w najbliższych 2 latach planujemy zainwestować blisko 2 000 000 zł w kolejne maszyny i urządzenia do produkcji.

Do dziś Plantwear sprzedał ok. 130 tys. sztuk gadżetów. Skupmy się zatem na sprzedaży. Które kanały sprzedaży przynosi Państwu najwięcej zysków?

Wiktor Pyrzyk: 97% naszej sprzedaży realizujemy przez własne witryny internetowe, dostarczając produkty bezpośrednio do klientów z naszej pracowni w Radzyniu Podlaskim. 

Witryny, a nie witrynę? Czyli sprzedają Państwo nie tylko za pośrednictwem platnwear.pl?

Wiktor Pyrzyk: Posiadamy także dedykowaną witrynę dla klientów zagranicznych: plantwear.com oraz plantwear.com.ua skierowaną do klientów rynku ukraińskiego.

Jakim zainteresowaniem cieszą się produkty Plantwear za granicą? Kiedyś można było je kupić za pośrednictwem plantwear.eu.

Ewelina Bury: Obserwujemy ciągły wzrost zainteresowania naszymi produktami za granicą, dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie osobnych witryn dla rynków docelowych. Skupiliśmy się na rynku ukraińskim oraz rumuńskim. Aktualnie rozpoczęliśmy sprzedaż na pierwszym z nich i jesteśmy w trakcie tworzenia strony dedykowanej dla klientów z Rumunii. Nie wykluczamy jednak, że ta ekspansja obejmie także inne rynki zagraniczne.

Jak wygląda taka sprzedaż od środka? Co ma największy wpływ na jej wynik?

Ewelina Bury: Stale śledzimy trendy i doskonale się w nie wpisujemy. Zdarza nam się także kreować te trendy i wyznaczać nowe kierunki, co sprawia, że ciągle chce nam się sięgać po więcej.

Na podstawie jakich czynników ustalają Państwo target dla zespołu sprzedażowego Plantwear?

Wiktor Pyrzyk: Wiele nowych koncepcji tworzymy w oparciu o prośby naszych obecnych klientów i sympatyków marki. Jesteśmy dumni z tego jak dobrze potrafimy słuchać! Dzięki temu bardzo dobrze znamy naszych odbiorców i potrafimy oszacować popularność produktu już na etapie prototypowania. To ogromna wartość dodana w naszym zespole! 

Co trzeba zrobić, żeby osiągnąć sukces w e-commerce?

Ewelina Bury: Oprócz zaoferowania ciekawego produktu, trzeba poświęcić wiele czasu na zbudowanie przyjaznej użytkownikowi i przejrzystej witryny internetowej. Wszelkie problemy podczas przeglądania strony, zapoznawania się z ofertą lub podczas składania zamówienia, zniechęcają ludzi do zakupu. Cały proces powinien być szybki i wymagający stosunkowo małego zaangażowania.

Już na początku istnienia e-commerce bardzo ważne jest jasne określenie celów na najbliższe kilka lat. Bardzo często naprawdę ciekawe projekty nie osiągają pułapu swoich możliwości ze względu na chęć szybkiego zwrotu inwestycji dla założycieli sklepu. Cierpliwość i reinwestowanie środków w dalszy rozwój jest tutaj najlepszą radą.

Jak ustalić, czym dla nas jest ten sukces?

Wiktor Pyrzyk: Nie lubimy tego słowa. Robimy po prostu swoje, codziennie, niezmiennie od prawie 7 lat.

Zapytam inaczej, jak ustalić poziom zadowolenia? Sklepy powinny sukcesem okrzykiwać wysoką sprzedaż, czy inne czynniki?

Wiktor Pyrzyk: Celem istnienia każdej firmy e-commerce jest sprzedaż pewnych dóbr lub usług, natomiast obok wysokiego poziomu tej sprzedaży, jest także rozpoznawalności marki i jej renoma. Ważne jest to, jak klienci ją odbierają, co o niej mówią i jakimi wrażeniami związanymi z daną marką są w stanie podzielić się z innymi. Więc sprzedaż to jedno, ale feedback jest niemniej ważny.

Z jakich dzisiaj narzędzi skorzystaliby Państwo, gdyby Plantwear miał wystartować w 2020 roku?

Ewelina Bury: Pomimo dynamicznego rozwoju e-commerce, najpopularniejsze narzędzia nie uległy znacznym zmianom przez ostatnie 7 lat. Nadal skupialibyśmy się na tworzeniu wysokiej jakości contentu na social media, pozycjonowaniu strony w wynikach wyszukiwania oraz reklamom w sieci wyszukiwania. Najważniejszy jest pomysł i odpowiednia strategia rozwoju. 

Na koniec, co jest łatwiejsze: start własnego sklepu, czy jego rozwój?

Wiktor Pyrzyk: Z perspektywy czasu, musimy chyba przyznać, że łatwiejszy był start własnego sklepu. Z biegiem lat okazało się, jak wiele czynników wpływa na efektywność prowadzenia tego biznesu i jak ciężko jest wypracować i utrzymać pozycję lidera. Bardzo ciężko pracujemy nad tym, aby ciągle zaskakiwać klientów i proponować coś, czego do tej pory nie spotkali u żadnej innej marki. 


Wiktor Pyrzyk i Ewelina Bury od ponad 6 lat prowadzą firmę Plantwear S.A. Zaczynali od sprzedaży importowanych okularów z drewna, później podjęli decyzję o rozpoczęciu własnej produkcji. Dzisiaj, firma Plantwear S.A. jest liderem na polskim rynku wśród producentów drewnianych zegarków, biżuterii i akcesoriów. Plany na przyszłość? Intensywne działania promocyjne na rynki zagraniczne, rozwój marki Plantwear Home i ciągłe zaskakiwanie nowymi, nowoczesnymi produktami.

Mamy 2020!
Rozbrykaj swój sklep na dobre!
Raz w tygodniu dostaniesz od nas konkretną porcję wiedzy: 1 artykuł, 1 szybką poradę, 1 narzędzie.
Mamy 2020!
Rozbrykaj swój sklep na dobre!
Raz w tygodniu dostaniesz od nas konkretną porcję wiedzy: 1 artykuł,
1 szybką poradę,
1 narzędzie.