Japonia zakazuje podnoszenia cen masek i środków dezynfekujących

-

Koronowirus (Covid-19) dla wielu przestał być newsem powielanym przez media, gdy w jakimś stopniu zaczął dotyczyć każdego z nas. Sprawdziliśmy, jak epidemia wpłynęła m.in. na japoński rynek eCommerce. Pierwsze doniesienia ucieszą potencjalnych nabywców: Japonia zrobiła to, co powinna zrobić także i Polska. Rząd Japonii zakazał drastycznego podnoszenia cen na maski ochronne, środki dezynfekujące oraz inne przedmioty pozwalające zapobiec rozprzestrzeniania się wirusowi.

Japonia reaguje na koronawirusa

Jeszcze tydzień temu, gdy raczej czytaliśmy o doniesieniach z zagranicy dotyczących liczby zachorowań, niż rozglądaliśmy się wokół, czy ktoś nie wydaje się zarażony, wyśmiewaliśmy sprzedawców, którzy nagle podnieśli ceny m.in. na maski ochronne. W komentarzach na grupach czytaliśmy o januszach biznesu czy o tych, którzy chcą dorobić się na ludzkiej krzywdzie.

Zasada popytu i sprzedaży działała także w Japonii, ale tamtejszy Rząd postanowił zaniechać takim zachowaniom. Wprowadził ustawę, która zakazuje podnoszenia cen na tego typu produkty. Na nowe przepisy zareagowały największe sklepy: Amazon Japan, Rakuten Inc. oraz Mercari Inc.. Warto zaznaczyć, że do nich, przed zmianą, kierowano największe zarzuty.

Internauci zarzucali tym platformom sklepowym, że późno reagowały na zmiany cen sprzedawanych produktów. Zdaniem użytkowników, praktyki podnoszenia cen na przedmioty potrzebne w dobie kryzysu, powinny być niezgodne z regulaminem i wycofywane ze sprzedaży. Shinzo Abe, Premier Japonii, oprócz zakazu podnoszenia cen, podniósł jeszcze jedną kwestię.

Zgodnie z nowelą, zakazane jest także gromadzenie środków zabezpieczających przed zarażeniem i sprzedawanie ich. W ten sposób Japonia chce zniwelować możliwe sposoby obejścia wcześniejszego przepisu. – Jeszcze zastanawiamy się, jakie kary wprowadzić za naruszenie tego prawa – powiedział Shinzo Abe portalowi japantimes.co.jp.

Jak sklepy zareagowały na zmiany w przepisach? Amazon Japan pracuje nad rozwiązaniem tego problemu. Mercari zapewnia, że stale kontroluje sprzedawców środków dezynfekujących, papieru toaletowego czy masek ochronnych i reaguje, gdy widzi naruszenia regulaminu i nowych przepisów. Yahoo zapowiedział, że od 14 marca będzie banować tego typu aukcje.

Sytuacja w innych krajach

W państwach dotkniętych koronawirusem widzimy podobne zachowania. Rządzący wydają zarządzania o odwoływaniu imprez masowych, ale i zamknięciu szkół, kin czy galerii handlowych. Wielu komentatorów podniosło także kwestię wspierania najbardziej zagrożonych wirusem – czyli osób starszych – by znaleźć dla nich rozwiązanie problemu z zakupami.

W wielu krajach (w tym w Polsce) powstają już inicjatywy społeczne, których zadaniem jest zrobienie i dostarczenie zakupów osobom starszym. Zalecenia są takie, by unikać miejsc publicznych, do czego według najnowszych danych, w większości państw, gdzie panuje epidemia, mieszkańcy się stosują.

Wielu internautów zastanawiało się także, czy paczki z Chin czy innych państw, gdzie występuje koronawirus, mogą stanowić zagrożenie. Światowa Organizacja Zdrowia wydała oświadczenie, które potwierdza, że przesyłki zamówione np. z Chin są bezpieczne. – Ze wstępnych analiz wynika, że koronawirus nie przenosi się za pomocą przedmiotów – informuje.

Narazie nie ma danych dotyczących podniesienia wyników sprzedaży sklepów internetowych. Możemy tylko przypuszczać, że wzrost jest znaczny. Mamy tylko nadzieję, że uda się uspokoić zapędy tych, którzy chcą dorobić się na kryzysie.


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com

Mamy 2021!
Rozbrykaj swój sklep na dobre!
Raz w tygodniu dostaniesz od nas konkretną porcję wiedzy: 1 artykuł, 1 szybką poradę, 1 narzędzie.
Mamy 2021!
Rozbrykaj swój sklep na dobre!
Raz w tygodniu dostaniesz od nas konkretną porcję wiedzy: 1 artykuł,
1 szybką poradę,
1 narzędzie.